Pierwszy Venom F5 trafił do swojego właściciela

Wraz z tym wydarzeniem amerykański tuner zaprezentował nowe wykończenie dla swojego modelu.

Hennessey podjął się trudnego wyzwania i kilka lat temu postanowił zbudować swój własny supersamochód Venom F5, na który będą mogli pozwolić się jedynie nieliczni śmiertelnicy. Jednak nie była to krótka droga, gdyż pojazd zadebiutował już ponad cztery lata temu jako samochód koncepcyjny. Zanim jednak pierwszy egzemplarz trafił do swojego właściciela przebył on bardzo drogę pełną testów, by w grudniu 2020 roku wyjść z ukrycia jako produkcyjny model. Nic więc dziwnego, że gdy Venom F5 trafił do swojego właściciela amerykański tuner postanowił uczcić ten sukces prezentując nową wersję wykończenia.

Nie są to zwykłe barwy, gdyż pojazd został ubrany w lakier Lousanne Silver z patriotycznymi czerwonymi, białymi i niebieskimi akcentami nawiązującymi do flagi Teksasu, gdzie Hennessey posiada swoją siedzibę. Nietypowy egzemplarz zostanie wystawiony na początku grudnia podczas wystawy hipersamochodów w Petersen Museum w Los Angeles.

Pierwszy Venom F5 został wykończony w kolorze Mojave Gold i jest on jednym z 24 egzemplarzy, które zbuduje tuner. Niewielki nakład produkcyjny modelu to nie jedyna przeszkoda, która czekała chętnych na jego zakup, gdyż cena wywoławcza wynosząca 2,1 miliona dolarów sprawiała, że jedynie wąskie grono śmiertelników mogło pozwolić sobie na jego zakup. Jednak nie zniechęciło to klientów do tego samochodu i został on praktycznie natychmiast wyprzedany.

Oczywiście w parze z ceną i limitowanym nakładem idą osiągi, których może pozazdrościć każdy samochód poruszający się po ziemi. Venom F5 będzie mógł rozpędzić się maksymalnie do 501 km/h, jednak podczas testów prędkościowych na początku bieżącego roku zdołał rozpędzić się do prędkości zaledwie 322 km/h. Należy jednak wspomnieć, że jego 6,6-litrowa V8 z podwójnym turbodoładowaniem została wtedy dostrojona do 912 KM mocy, podczas gdy szczyt jego możliwości będzie wynosił 1842 KM mocy.

Wraz z wielką mocą podążą ogromny maksymalny moment obrotowy wynoszący aż 1617 Nm, które trafiają wyłącznie na tylną oś. Takie zestawie powinno pozwolić supersamochodowi wykonać sprint 0-100 km/h w zaledwie 2,6 sekundy. Kolejna „setka” wskoczy na licznik po łącznie 4,7 sekundach, a rozpędzenie Venoma F5 od zera do 300 km/h zajmie niespełna 8,4 sekundy. Ostatnim przystankiem przed osiągnieciem prędkości maksymalnej będzie próg 400 km/h, który osiągniemy po zaledwie 15,5 sekundach.

Co więcej, tuner zapewnił, że wkrótce w mediach społecznościowych wyda „kilka ważnych ogłoszeń”. Jesteśmy ciekawi, czy jedno z nich będzie dotyczyło próby bicia rekordu prędkości dla samochodu produkcyjnego.

Hennessey Venom F5

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Polecany film z naszego kanału

Czytaj więcej na temat:

Subkrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz