Tak prezentuje się BMW Serii 7 po faceliftingu

Do sieci trafiły pierwsze zdjęcia, na których przyjrzeć możemy się odświeżonemu BMW Serii 7.

Zakamuflowanym testom BMW Serii 7 mogliśmy przygadać się już od jakiegoś czasu. Samochód wielokrotnie pojawiał się okryty siatką kamuflażową na drogach publicznych czy torze Nurburgring. Już wtedy widzieliśmy, że jego charakterystyczna cechą będą bardzo duże, charakterystyczne dla marki nerki. Słowo ciałem się stało, a nasze obawy okazały się być prawdziwe.

Na Instagrama niedawno trafiło pierwsze zdjęcie na którym widzimy omawiane auto, bez nawet grama kamuflażu. Chociaż perspektywa i jakość wykonania fotografii pozostawiają wiele do życzenia, to już patrząc na nie wiedzieliśmy czego się spodziewać.

Po krótkim czasie udostępnione zostało kolejne zdjęcie, prezentujące przód odświeżonego BMW 7 w pełnej okazałości. Jest to jednak inna wersja pojazdu, niż na pierwszym zdjęciu. Trudno nam jednak na ten czas rozstrzygnąć, poza kilkoma elementami wyglądu, czym auta różnią się od siebie.

Samochód z drugiej fotografii wydaje się być szykowany do jakiegoś wydarzenia, na którym odbędzie się jego publiczny pokaz. Spełniły się obawy większości fanów marki – maszyna przypomina w dużym stopniu nowe BMW X7. Odziedziczona cechą, najbardziej rzucającą się w oczy są zdecydowanie przeogromne nerki, które na ulicy widzieć będziemy z kilku kilometrów. Duże wydają się być także wloty powietrza niżej, po bokach zderzaka. Reflektory otrzymały nowy, mniejszy kształt i wzór ułożenia wiązki świateł w środku – w przypadku fotografii w wariancie laserowym. Nowością jest również maska z widocznymi, szerokimi przetłoczeniami po bokach.

Modyfikacje z pewnością dotknęły także tyłu maszyny oraz wnętrza, ale na ten czas nie możemy się im przyjrzeć. Tajemnica pozostaje również do teraz gama silnikowa, jednak spodziewać powinniśmy się zobaczyć te same jednostki napędowe co w BMW Serii 8 oraz X7. Więcej informacji na temat nowej Serii 7 otrzymamy z pewnością niedługo. Oficjalna, światowa premiera przewidziana jest na marzec tego roku, podczas trwania Geneva Motor Show 2019.

źródło: Carscoops