Urzędy biorą się za małe tablice. Będą kary za wykorzystanie na „zwykłych” samochodach

Urzędnicy poszli po rozum do głowy i chcą ukrócić proceder rejestrowania dowolnego auta na małe tablice.

Oto, co z założenia miało być ukłonem dla posiadaczy samochodów sprowadzonych z USA oraz Japonii, które nie są dostosowane do europejskich standardów, wykorzystywane jest do wiejskiego tuningu lub wyróżnienia swojego auta. Każdemu z nas zdarzyło się spotkać małą tablicę rejestracyjną, która została zamówiona do zwykłych modeli Audi czy BMW.

Przez kilka ostatnich miesięcy urzędnicy rozdawali tablice rejestracyjne wszystkim, którzy złożyli wniosek. Nikogo nie interesował model samochodu oraz to, czy faktycznie auto nie posiada oryginalnego miejsca na „dużą” tablicę.

Ktoś w urzędach komunikacji włączył myślenie i rozpoczęto wysyłkę pism do właścicieli małych tablic rejestracyjnych. Osoby te muszą oświadczyć, że ich samochody mają konstrukcyjnie zmniejszone miejsca na tablice.

źródło: facebook.com

Co grozi osobom, które zarejestrowały w ten sposób zwykłe auta?

Za składanie fałszywych zeznań w oświadczeniu grozi kara od 6 miesięcy do lat 8. Wynika to z artykułu 233. kodeksu karnego.

Czemu nastąpiła weryfikacja wniosków?

Wszystko wynika z ograniczenia konstrukcyjnego liczby możliwych wydanych tablic rejestracyjnych. Z uwagi na mniejszy rozmiar oraz taką samą czcionkę, maksymalnie można wydać tylko 38.400 tablic, czyli po 2400 sztuk na każde województwo. Taka pula bardzo szybko może się skończyć jeśli kierowcy będą rejestrować każde możliwe auto.

Ford Mustang z małą tablicą rejestracyjną

Źródło: facebook.com via wp.pl