Pracownicy Audi i BMW grożą 24-godzinnym strajkiem

Osoby pracujące w fabrykach Audi i BMW żądają wyższych płac i mniejszej ilości godzin roboczych. Jeżeli ich żądania nie zostaną spełnione, linie montażowe zostaną całkowicie zatrzymane.

Chociaż Audi i BMW to dwie niemieckie marki zawzięcie ze sobą konkurujące, to pracownicy ich linii montażowych należą do jednego, wspólnego związku zawodowego. Grupa IG Metal zrzesza oprócz nich, także inne osoby pracujące w przemyśle metalurgicznym dla różnych firm, dlatego jest to naprawdę potężne i brane pod uwagę zgrupowanie. Według najnowszych postulatów związku, osoby odpowiedzialne za powstawanie samochodów obu gigantów, żądają skrócenia czasu pracy oraz podwyższenia płac.

Wydawać by się mogło, że Niemcy kochają pracę – powstało o tym już wiele legend, anegdot czy żartów, jednak okazuje się, że także i oni mają swoje granice. Pracownicy chcieliby otrzymać możliwość skrócenia na żądanie swoich weekendowych godzin pracy do 28 z 35 roboczogodzin, aby móc poświęcić więcej czasu dla dzieci, osób starszych czy chorych bliskich. Dyspensa trwać miałaby dwa lata, po upływie czasu powróciliby do poprzedniego stanu pracy. Oprócz tego IG Metal chce stałego podwyższenia płac dla swoich 3,9 miliona członków o 6 procent aktualnych zarobków.

Aby nieco zastraszyć przełożonych i pokazać skutki nieprzyjęcia swoich żądań, osoby pracujące na nocnej zmianie montażowej, opuściły w zeszłym tygodniu swoje stanowiska pracy. W Audi miało to miejsce w czwartek w głównej fabryce marki w Ingolstadt, u BMW w piątek w trzech zakładach w Dingolfing, Landshut oraz Regensburg.

Jak na razie właściciele przedsiębiorstw nie wydają się być mocno poruszeni. Zaproponowali swoim podwładnym 2% podwyżki oraz jednorazową premię w wysokości 200 euro, każdego pierwszego kwartału roku. Odrzucili także żądania dotyczące krótszej pracy w weekendy, chyba, że otrzymają możliwość czasowego przywrócenia wszystkim pracownikom pełnego wymiaru godzin, tak, aby w razie wypadku, fabryki pracowały na pełnej mocy.

Jak dotąd akcję poparło 160 tysięcy robotników, związek zastrasza, że jeżeli ich wymagania nie zostaną spełnione, pracownicy opuszczą fabryki w pełnym wymiarze ich godzin pracy. Rozmowy mają być prowadzone w nadchodzącym tygodniu w Bawarii i Nadrenii Północnej-Westfalii. Negocjacje w Baden-Wirtembergii rozpoczną się na nowo 24 stycznia.

Produkcja pierwszych BMW X7